Historie, jakie dają nadzieję

Pewne książki ciężko sklasyfikować. Wszystko przez to, że są one…no właśnie jakie? Są dobre, są porywające, ale o czym tak naprawdę opowiadają? Nie zawsze jest to historia całego życia, więc czy można powiedzieć, że jest to biografia? Nie. A czy można powiedzieć, że jest to częściowa biografia? Skrawek życia? Chyba tak. Prawda jest taka, że każdy czytelnik powinien samodzielnie osądzić taką książkę i dokonać jej klasyfikacji. Do takich książek zalicza się jedna z najnowszych pozycji pt. Opowieści o nadziei. Jej autorką jest Heather Morris.

Nowozelandzka pisarka

Czy autorka myślała, że kiedyś będzie tak sławna? Chyba nie. W ogóle Morris nigdy nie spodziewała się, że będzie pisać. Świadczyć może o tym chociażby fakt, że przez pewien czas pracowała w szpitalu, gdzie pomagała różnym pacjentom. Ale to właśnie dzięki tej pracy zaczęła pisać. Wszystko zaczęło się od tego, że podczas jednego z dyżurów poznała mężczyznę, który miał “historię wartą opowiedzenia”. Tym mężczyzną był Lale Sokołow. To właśnie jego tragiczną historię usłyszała Morris i po usłyszeniu pozwolenia od pacjenta – postanowiła ją spisać. W ten oto sposób powstała książka pt.”Tatuażysta z Auschwitz”, która w pierwszej kolejności miała być tylko scenariuszem. Stało się inaczej, a świat mógł usłyszeć niezwykłą historię człowieka, który przeżył prawdziwe piekło na ziemi. Czy dzisiaj my byśmy byli w stanie zmierzyć się z tym co działo się w obozie zagłady?

Praca nad książką


W “Opowieść o nadziei” nie będziemy mieli do czynienia z panem Sokołowem, czy też jego ponowną historią. Autorka, która dzięki swojemu pacjentowi zyskała międzynarodową sławę, postanowiła pokazać jak to naprawdę było, jak ta książka powstawała. Niech nikt sobie bowiem nie myśli, że Lale tak od razu zaczął mówić. Fakt, chciał tego dokonać, ale w pierwszej kolejności “Morris” musiała zasłużyć sobie na to. Pomiędzy nią a Lale zaczęła powoli nawiązywać się fala przyjaźni, dzięki której Lale w końcu chciał się otworzyć. Teraz Morris opowiada jak wyglądała praca nad tą książką i jakie jeszcze osoby przyczyniły się do jej powstania. Historia tatuażysty to jedno, ale jest jeszcze kilka innych osób, które sprawiły, że cała historia jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Kto nim był? Morris wspomina tutaj także o swoich rodzinnych relacjach. Dlaczego tak dużą uwagę przywiązuje do swojego własnego Dziadka? Czy może ma to jakiś wpływ na jej znajomość z Lale? Warto się tego dowiedzieć. Zapowiada się kolejny, książkowy hit.